Kontrowersje wokół Sony: Cisza po zabójstwie dysków i pierwszy, fatalny tweet
Sony po siedmiu dniach milczenia po ogłoszeniu likwidacji dysków fizycznych na PlayStationach powróciło na Twitterze, promując... bezprzewodowy kijek do bijatynek. Reakcje graczy są jednoznaczne: hejterstwo, kpina i żądania wycofania się z decyzji.
PlayStation wraca na Twittera po prawie tygodniowej ciszy po ogłoszeniu likwidacji dysków fizycznych. I co? Promocja kijka do bijatynek. Rezultat? Hejterstwo i kpina w technologii, jaka Sony sobie życzyła. Ta decyzja i jej komunikacja to prawdziwa katastrofa PR-owa, która nie tylko nie uspokoiła fanów, ale dodatkowo podgrzała atmosferę wokół marki.
| Gra / Seria (Game Title / Series) | PlayStation (Platforma / Marka) |
| Gatunek (Genre) | News / Branżowy skandal |
| Producent (Developer) | Sony Interactive Entertainment |
| Wydawca (Publisher) | Sony Interactive Entertainment |
| Data premiery (Release Date) | Decyzja ogłoszona: 1 lipca 2026 |
| Platformy docelowe (Platforms) | PlayStation 6 (planowane jako pierwszy model bez dysków) |
| Okładka (Cover Image) | Controversy at Sony Silen... |
Najważniejsze informacje w pigułce:
- PlayStation milczał na Twitterze przez siedem dni po ogłoszeniu likwidacji dysków fizycznych dla gier.
- Pierwszy tweet po przerwie to promocja bezprzewodowego kijka do bijatynek.
- Reakcje graczy: hejterstwo, kpina i żądania cofnięcia decyzji.
- Petition przeciwko Sony ma już ponad 170 tysięcy sygnatur.
WYPALONE DYSKI, WYPALONE NERWY – RODOWÓD KONTROWERSJI
Spójrzcie, jaka to sytuacja. Sony postanowiło zniszczyć całą branżę fizycznych nośników, a potem wychodzi z takim tweetem? To się nazywa nieczułość w stylu koreańskiej produkcji. Gracze nie przejdą obok tego do porządku dziennego. A Sony, zamiast przeprosić za swój błąd, udaje, że nic się nie stało. Wstyd.
Oto kilka komentarzy, które mówią wszystko o nastrojach w społeczności:
"Wireless fightstick? More like spineless corpo." — Does it Play
"Physical forever you cowards." — HikikomoriMedia
"Do my physical games scare you?" — TY!
Większość komentarzy jest tak samo brutalna. Podobno w ciągu godziny od publikacji tweetu zebrano ponad 12 tysięcy negatywnych reakcji i blisko 4 tysiące złośliwych cytowań. A gdzie są tacy, którzy bronią decyzji Sony? Nie ma ich. To mówi samo za siebie.
Historia pokazuje, że Sony potrafił zmienić decyzje w przeszłości. Przypomnijcie sobie, jak odwołał likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Ale teraz jest inaczej – mówi się, że Sony liczy na to, że gracze szybko zapomną o tej aferze. Czy tak się stanie?
Według niektórych źródeł, fabryki produkujące dyski PlayStation już zaczęły przeorientowywać się na inne produkty. To nie wróży dobrze dla fanów fizycznych nośników.
Jedni mówią, że Sony nie zmieni decyzji, bo już teraz zakłada, że gracze i tak się nie zbuntują na tyle, by zaszkodzić sprzedaży PS6. Inni wierzą, że tak wielki hejt może ich zmusić do wycofania się. Bo przecież pamiętamy, jak Sony odwołało likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Czy tym razem będzie podobnie?
Okiem Eksperta: Sony jest ślepe na realia rynku
Nie da się ukryć, że decyzja o likwidacji dysków to policzek wymierzony każdemu graczowi, który ceni prawo własności do swoich gier. Sony działa jak korporacja, która zupełnie straciła kontakt z bazą. To nie tylko o pieniądzach, ale o kulturze gier, kolekcjonerstwie, o prawie do wymiany czy sprzedaży używanych tytułów. Zamiast słuchać swoich klientów, Sony postanowiło grać na nosie.
W tej całej aferze nie można pominąć historycznych kontekstów. Przypomnijmy sobie te słynne słowa z E3 2013, gdy Sony śmiał się z konkurencji, mówiąc o prawie do wymiany i przechowywania gier. Dziś to Sony jest tym, który odbiera te prawa. Ironia losu?
W 2026 roku, standardowa cena gry AAA oscyluje w granicach 350-450 PLN. Sony nie zdaje sobie sprawy, że digitalizacja całego katalogu ogranicza możliwość zakupu używanych gier, szczególnie uderzając w mniej zamożnych graczy.
Ten kijek do bijatynek to tylko dowód na to, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości. Ciekawe, czy kiedykolwiek się obudzą.
Dlaczego Sony promuje teraz kijek do bijatynek?
To pierwszy tweet PlayStation od siedmiu dni - od momentu ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór promowanego produktu wywołał falę hejtu i kpin.
Czy Sony może jeszcze cofnąć swoją decyzję?
Nieoficjalnie mówi się, że jest mało prawdopodobne. Sony liczy pewnie na to, że gracze i tak się zdecydują na zakup PS6.
FAQ
Czy Sony faktycznie zakończy wspieranie dysków fizycznych?
Tak, ogłoszono, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation nie będą już dostępne na nośnikach fizycznych. PS6 ma być pierwszym modelem całkowicie cyfrowym.
Jak zareagowali gracze na decyzję Sony?
Bardzo negatywnie. W sieci narasta burza społecznościowa. Powstały petycje, a społeczność nie oszczędza krytyki, domagając się odwołania decyzji.
Dlaczego Sony wybrało akurat promocję kijka do bijatynek?
To był ich pierwszy tweet od siedmiu dni – od chwili ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór tego konkretnego produktu do promocji w tym momencie wywołał falę hejtu i kpin wśród graczy.
Czy istnieje szansa, że Sony cofnie swoją decyzję?
Według nieoficjalnych informacji, szansa jest niewielka. Sony prawdopodobnie zakłada, że gracze mimo wszystko zdecydują się na zakup PS6.
WYPALONE DYSKI, WYPALONE NERWY – RODOWÓD KONTROWERSJI
Spójrzcie, jaka to sytuacja. Sony postanowiło zniszczyć całą branżę fizycznych nośników, a potem wychodzi z takim tweetem? To się nazywa nieczułość w stylu koreańskiej produkcji. Gracze nie przejdą obok tego do porządku dziennego. A Sony, zamiast przeprosić za swój błąd, udaje, że nic się nie stało. Wstyd.
Oto kilka komentarzy, które mówią wszystko o nastrojach w społeczności:
"Wireless fightstick? More like spineless corpo." — Does it Play
"Physical forever you cowards." — HikikomoriMedia
"Do my physical games scare you?" — TY!
Większość komentarzy jest tak samo brutalna. Podobno w ciągu godziny od publikacji tweetu zebrano ponad 12 tysięcy negatywnych reakcji i blisko 4 tysiące złośliwych cytowań. A gdzie są tacy, którzy bronią decyzji Sony? Nie ma ich. To mówi samo za siebie.
Historia pokazuje, że Sony potrafił zmienić decyzje w przeszłości. Przypomnijcie sobie, jak odwołał likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Ale teraz jest inaczej – mówi się, że Sony liczy na to, że gracze szybko zapomną o tej aferze. Czy tak się stanie?
Według niektórych źródeł, fabryki produkujące dyski PlayStation już zaczęły przeorientowywać się na inne produkty. To nie wróży dobrze dla fanów fizycznych nośników.
Jedni mówią, że Sony nie zmieni decyzji, bo już teraz zakłada, że gracze i tak się nie zbuntują na tyle, by zaszkodzić sprzedaży PS6. Inni wierzą, że tak wielki hejt może ich zmusić do wycofania się. Bo przecież pamiętamy, jak Sony odwołało likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Czy tym razem będzie podobnie?
Okiem Eksperta: Sony jest ślepe na realia rynku
Nie da się ukryć, że decyzja o likwidacji dysków to policzek wymierzony każdemu graczowi, który ceni prawo własności do swoich gier. Sony działa jak korporacja, która zupełnie straciła kontakt z bazą. To nie tylko o pieniądzach, ale o kulturze gier, kolekcjonerstwie, o prawie do wymiany czy sprzedaży używanych tytułów. Zamiast słuchać swoich klientów, Sony postanowiło grać na nosie.
W tej całej aferze nie można pominąć historycznych kontekstów. Przypomnijmy sobie te słynne słowa z E3 2013, gdy Sony śmiał się z konkurencji, mówiąc o prawie do wymiany i przechowywania gier. Dziś to Sony jest tym, który odbiera te prawa. Ironia losu?
W 2026 roku, standardowa cena gry AAA oscyluje w granicach 350-450 PLN. Sony nie zdaje sobie sprawy, że digitalizacja całego katalogu ogranicza możliwość zakupu używanych gier, szczególnie uderzając w mniej zamożnych graczy.
Ten kijek do bijatynek to tylko dowód na to, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości. Ciekawe, czy kiedykolwiek się obudzą.
Dlaczego Sony promuje teraz kijek do bijatynek?
To pierwszy tweet PlayStation od siedmiu dni - od momentu ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór promowanego produktu wywołał falę hejtu i kpin.
Czy Sony może jeszcze cofnąć swoją decyzję?
Nieoficjalnie mówi się, że jest mało prawdopodobne. Sony liczy pewnie na to, że gracze i tak się zdecydują na zakup PS6.
FAQ
Czy Sony faktycznie zakończy wspieranie dysków fizycznych?
Tak, ogłoszono, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation nie będą już dostępne na nośnikach fizycznych. PS6 ma być pierwszym modelem całkowicie cyfrowym.
Jak zareagowali gracze na decyzję Sony?
Bardzo negatywnie. W sieci narasta burza społecznościowa. Powstały petycje, a społeczność nie oszczędza krytyki, domagając się odwołania decyzji.
Dlaczego Sony wybrało akurat promocję kijka do bijatynek?
To był ich pierwszy tweet od siedmiu dni – od chwili ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór tego konkretnego produktu do promocji w tym momencie wywołał falę hejtu i kpin wśród graczy.
Czy istnieje szansa, że Sony cofnie swoją decyzję?
Według nieoficjalnych informacji, szansa jest niewielka. Sony prawdopodobnie zakłada, że gracze mimo wszystko zdecydują się na zakup PS6.
WYPALONE DYSKI, WYPALONE NERWY – RODOWÓD KONTROWERSJI
Spójrzcie, jaka to sytuacja. Sony postanowiło zniszczyć całą branżę fizycznych nośników, a potem wychodzi z takim tweetem? To się nazywa nieczułość w stylu koreańskiej produkcji. Gracze nie przejdą obok tego do porządku dziennego. A Sony, zamiast przeprosić za swój błąd, udaje, że nic się nie stało. Wstyd.
Oto kilka komentarzy, które mówią wszystko o nastrojach w społeczności:
"Wireless fightstick? More like spineless corpo." — Does it Play
"Physical forever you cowards." — HikikomoriMedia
"Do my physical games scare you?" — TY!
Większość komentarzy jest tak samo brutalna. Podobno w ciągu godziny od publikacji tweetu zebrano ponad 12 tysięcy negatywnych reakcji i blisko 4 tysiące złośliwych cytowań. A gdzie są tacy, którzy bronią decyzji Sony? Nie ma ich. To mówi samo za siebie.
Historia pokazuje, że Sony potrafił zmienić decyzje w przeszłości. Przypomnijcie sobie, jak odwołał likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Ale teraz jest inaczej – mówi się, że Sony liczy na to, że gracze szybko zapomną o tej aferze. Czy tak się stanie?
Według niektórych źródeł, fabryki produkujące dyski PlayStation już zaczęły przeorientowywać się na inne produkty. To nie wróży dobrze dla fanów fizycznych nośników.
Jedni mówią, że Sony nie zmieni decyzji, bo już teraz zakłada, że gracze i tak się nie zbuntują na tyle, by zaszkodzić sprzedaży PS6. Inni wierzą, że tak wielki hejt może ich zmusić do wycofania się. Bo przecież pamiętamy, jak Sony odwołało likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Czy tym razem będzie podobnie?
Okiem Eksperta: Sony jest ślepe na realia rynku
Nie da się ukryć, że decyzja o likwidacji dysków to policzek wymierzony każdemu graczowi, który ceni prawo własności do swoich gier. Sony działa jak korporacja, która zupełnie straciła kontakt z bazą. To nie tylko o pieniądzach, ale o kulturze gier, kolekcjonerstwie, o prawie do wymiany czy sprzedaży używanych tytułów. Zamiast słuchać swoich klientów, Sony postanowiło grać na nosie.
W tej całej aferze nie można pominąć historycznych kontekstów. Przypomnijmy sobie te słynne słowa z E3 2013, gdy Sony śmiał się z konkurencji, mówiąc o prawie do wymiany i przechowywania gier. Dziś to Sony jest tym, który odbiera te prawa. Ironia losu?
W 2026 roku, standardowa cena gry AAA oscyluje w granicach 350-450 PLN. Sony nie zdaje sobie sprawy, że digitalizacja całego katalogu ogranicza możliwość zakupu używanych gier, szczególnie uderzając w mniej zamożnych graczy.
Ten kijek do bijatynek to tylko dowód na to, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości. Ciekawe, czy kiedykolwiek się obudzą.
Dlaczego Sony promuje teraz kijek do bijatynek?
To pierwszy tweet PlayStation od siedmiu dni - od momentu ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór promowanego produktu wywołał falę hejtu i kpin.
Czy Sony może jeszcze cofnąć swoją decyzję?
Nieoficjalnie mówi się, że jest mało prawdopodobne. Sony liczy pewnie na to, że gracze i tak się zdecydują na zakup PS6.
FAQ
Czy Sony faktycznie zakończy wspieranie dysków fizycznych?
Tak, ogłoszono, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation nie będą już dostępne na nośnikach fizycznych. PS6 ma być pierwszym modelem całkowicie cyfrowym.
Jak zareagowali gracze na decyzję Sony?
Bardzo negatywnie. W sieci narasta burza społecznościowa. Powstały petycje, a społeczność nie oszczędza krytyki, domagając się odwołania decyzji.
Dlaczego Sony wybrało akurat promocję kijka do bijatynek?
To był ich pierwszy tweet od siedmiu dni – od chwili ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór tego konkretnego produktu do promocji w tym momencie wywołał falę hejtu i kpin wśród graczy.
Czy istnieje szansa, że Sony cofnie swoją decyzję?
Według nieoficjalnych informacji, szansa jest niewielka. Sony prawdopodobnie zakłada, że gracze mimo wszystko zdecydują się na zakup PS6.
WYPALONE DYSKI, WYPALONE NERWY – RODOWÓD KONTROWERSJI
Spójrzcie, jaka to sytuacja. Sony postanowiło zniszczyć całą branżę fizycznych nośników, a potem wychodzi z takim tweetem? To się nazywa nieczułość w stylu koreańskiej produkcji. Gracze nie przejdą obok tego do porządku dziennego. A Sony, zamiast przeprosić za swój błąd, udaje, że nic się nie stało. Wstyd.
Oto kilka komentarzy, które mówią wszystko o nastrojach w społeczności:
"Wireless fightstick? More like spineless corpo." — Does it Play
"Physical forever you cowards." — HikikomoriMedia
"Do my physical games scare you?" — TY!
Większość komentarzy jest tak samo brutalna. Podobno w ciągu godziny od publikacji tweetu zebrano ponad 12 tysięcy negatywnych reakcji i blisko 4 tysiące złośliwych cytowań. A gdzie są tacy, którzy bronią decyzji Sony? Nie ma ich. To mówi samo za siebie.
Historia pokazuje, że Sony potrafił zmienić decyzje w przeszłości. Przypomnijcie sobie, jak odwołał likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Ale teraz jest inaczej – mówi się, że Sony liczy na to, że gracze szybko zapomną o tej aferze. Czy tak się stanie?
Według niektórych źródeł, fabryki produkujące dyski PlayStation już zaczęły przeorientowywać się na inne produkty. To nie wróży dobrze dla fanów fizycznych nośników.
Jedni mówią, że Sony nie zmieni decyzji, bo już teraz zakłada, że gracze i tak się nie zbuntują na tyle, by zaszkodzić sprzedaży PS6. Inni wierzą, że tak wielki hejt może ich zmusić do wycofania się. Bo przecież pamiętamy, jak Sony odwołało likwidację sklepów PS3 i Vity po fali krytyki. Czy tym razem będzie podobnie?
Okiem Eksperta: Sony jest ślepe na realia rynku
Nie da się ukryć, że decyzja o likwidacji dysków to policzek wymierzony każdemu graczowi, który ceni prawo własności do swoich gier. Sony działa jak korporacja, która zupełnie straciła kontakt z bazą. To nie tylko o pieniądzach, ale o kulturze gier, kolekcjonerstwie, o prawie do wymiany czy sprzedaży używanych tytułów. Zamiast słuchać swoich klientów, Sony postanowiło grać na nosie.
W tej całej aferze nie można pominąć historycznych kontekstów. Przypomnijmy sobie te słynne słowa z E3 2013, gdy Sony śmiał się z konkurencji, mówiąc o prawie do wymiany i przechowywania gier. Dziś to Sony jest tym, który odbiera te prawa. Ironia losu?
W 2026 roku, standardowa cena gry AAA oscyluje w granicach 350-450 PLN. Sony nie zdaje sobie sprawy, że digitalizacja całego katalogu ogranicza możliwość zakupu używanych gier, szczególnie uderzając w mniej zamożnych graczy.
Ten kijek do bijatynek to tylko dowód na to, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości. Ciekawe, czy kiedykolwiek się obudzą.
Dlaczego Sony promuje teraz kijek do bijatynek?
To pierwszy tweet PlayStation od siedmiu dni - od momentu ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór promowanego produktu wywołał falę hejtu i kpin.
Czy Sony może jeszcze cofnąć swoją decyzję?
Nieoficjalnie mówi się, że jest mało prawdopodobne. Sony liczy pewnie na to, że gracze i tak się zdecydują na zakup PS6.
FAQ
Czy Sony faktycznie zakończy wspieranie dysków fizycznych?
Tak, ogłoszono, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation nie będą już dostępne na nośnikach fizycznych. PS6 ma być pierwszym modelem całkowicie cyfrowym.
Jak zareagowali gracze na decyzję Sony?
Bardzo negatywnie. W sieci narasta burza społecznościowa. Powstały petycje, a społeczność nie oszczędza krytyki, domagając się odwołania decyzji.
Dlaczego Sony wybrało akurat promocję kijka do bijatynek?
To był ich pierwszy tweet od siedmiu dni – od chwili ogłoszenia likwidacji dysków. Wybór tego konkretnego produktu do promocji w tym momencie wywołał falę hejtu i kpin wśród graczy.
Czy istnieje szansa, że Sony cofnie swoją decyzję?
Według nieoficjalnych informacji, szansa jest niewielka. Sony prawdopodobnie zakłada, że gracze mimo wszystko zdecydują się na zakup PS6.