Gilotyna nad Xboxem: Przerażająca planowa redukcja 3200 miejsc pracy i topienie własnych studiów za 200zł
Microsoft właśnie ogłosił największą w historii redukcję etatów w Xbox – 3200 miejsc pracy przepadnie, a topowe studia deweloperskie mają być sprzedawane lub zamykane. To kolejny mroczny znak, że biznes gier krwawi.
Jeśli myśleliście, że era krwawych redukcji etatów w Xbox się zakończyła, jesteście w głębokim błędzie. Microsoft właśnie ogłosił, że w ramach tzw. restrukturyzacji zwolni aż 3200 pracowników z różnych działów platformy Xbox. A to tylko początek. W ramach tych 'koniecznych zmian' Xbox zdecydował się też pożegnać z czterema utalentowanymi studiami, które były jego własnością – Double Fine, Compulsion Games, Ninja Theory oraz Undead Labs. Próbują nas uspokoić, że te studia nie znikną, tylko przejdą pod 'nowe zarządzanie' lub zostaną sprzedane. Tyle że 'nowe zarządzanie' to często eufemizm dla 'studio już nie istnieje'. Szczególnie, gdy branża stoi na krawędzi przepaści.
Ale to nie wszystko. Według Eurogamer.net, w ramach pierwszej fali zwolnień na 1600 osób, aż 320 osób pochodzi z zespołu Xbox Games Marketing. To przecież wyłącznie marketing? A może kryje się za tym jeszcze głębszy cięcie. Bo jeśli nawet Xbox chce 'skupić się', to trudno pojąć jakie gry mają być tworzone bez, delikatnie rzecz ujmując, zespołów. Dodatkowo, jak podaje Kotaku, w szeregach studia Obsidian, odpowiedzialnego za hity takie jak The Outer Worlds czy Avowed, z tąpaniem straci pracę aż 25% zespołu – około 60-70 osób. To kolejny dowód na to, że nie ma żadnej drużyny, która byłaby bezpieczna.
Kluczowe fakty
- Xbox zwalnia 3200 pracowników w ramach 'restruktury zacji'.
- Cztery studia deweloperskie odłączają się od Xboxa: Double Fine, Compulsion Games, Ninja Theory, Undead Labs.
- Asha Sharma, szefowa Xbox, przyznaje, że obecny model biznesowy Xbox nie jest zdrowy.
- Arkane Lyon może być kolejnym studiem na liście.
- Żadne z aktualnie ogłoszonych gier nie zostały oficjalnie anulowane.
- Studio Obsidian traci 25% personelu – około 60-70 osób.
W tej krwistej łaźni nie ma miejsca na sentymenty. Xbox, podobnie jak wiele innych gigantów, próbuje ratować swoją skórkę, redukując koszty. Argumentacja Ashy Sharma o 'niezdrowej kondycji biznesu' brzmi dziś jak pusta mantra. W końcu, ile można wycisnąć z pracowników, zanim zacznie się z tego wyciekać talent? I nie można zapominać, że za każdym z tych zwolnień i 'restrukturyzacji' stoją ludzie – pasjonaci gier, którzy stracili pracę w branży, którą kochają. W przypadku Obsidian, tych straty są tym bardziej bolesne, gdyż chodzi o zespół o niekwestionowanym dorobku – odpowiedzialne za kultowe The Outer Worlds czy niedawno bardzo dobrze przyjęte Avowed.
Przechodzenie studiów na 'niezależność' to też często eufemizm. Gdy duże studio zostaje 'wyzwolone', często ginie w mroki. Albo zostaje przejęte przez innego drapieżcę, który niekoniecznie dba o ich legacy. I nie można nie zauważyć, że w tle płoną też marzenia graczy, którzy liczyli na kolejne hity od tych właśnie zespołów. Xbox próbuje nas uspokoić, że 'wszyscy członkowie pierwszego zespołu' mają się dobrze, ale to tak, jakby mówić, że prom przetrwał katastrofę, a reszta pasażerów utonęła. Tymczasem w praktyce, jak w przypadku Obsidian, nawet 'ocaleni' tracą koloryt swoich drużyn – zwalniani są doświadczeni seniorzy, a przyszłość ambitnych projektów staje pod znakiem zapytania.
Co ciekawe, Asha Sharma obiecuje, że Xbox nie będzie mniejszy – tylko bardziej 'skupiony'. Tylko czy skupienie na 'wartościach udziałowym' oznacza lepsze gry dla graczy? Często nie. Dla nas, twardzieli, ważne jest, żeby gry były dobre i wartościowe – nie po to, żeby konsolidaować wyniki finansowe. Xbox chce grać w ligę z Activisionem i Sony, ale zamiast inwestować w kreatywność, odcina 'mniej rentowne' fragmenty. Przykład Obsidian pokazuje, że te cięcia nie omijają nawet cieszących się uznaniem zespołów. Jest to wyraźny sygnał, że 'skupienie' oznacza jednak redukcję inteligentnych ryzyk i inwestycji w unikalne wizje.
Warto też przypomnieć, że gry AAA w 2026 roku kosztują już prawie 400 złotych. Tej ceny nie da się utrzymać bez ogromnych, często niewspółmiernych do jakości, inwestycji. Jeśli Xbox wycofuje się z finansowania ambitnych projektów, to świadczy o jednym: priorytety są gdzie indziej. Nie w grach, tylko w raportach finansowych. Tymczasem rynek wymaga coraz większej kreatywności, a nie jej cięcia.
Na koniec tego mrocznego obrazka – Asha Sharma mówi, że Xbox chce być miejscem, gdzie miliard ludzi, 'bawi się i twórczo'. To piękne marzenie, ale nie da się go zrealizować bez zespołów, które te gry tworzą. Dziś Xbox przecięło te zespoły jak na żelaznym ostrzu gilotyny. I nie ma co ukrywać – dla nas, twardzieli, to jest po prostu obrzydliwe. Zwłaszcza gdy te cięcia dotykają zespołów tak zasłużonych jak Obsidian, który był jednym z filarów Xbox od momentu przejęcia w 2018 roku.
Czy arkane Lyon również zostanie zlikwidowane?
Jeszcze nie ma pewności. Microsoft zaczyna konsultacje z radą pracowników w Arkane Lyon, gdzie będą rozważane 'strategiczne opcje'. To często oznacza przyszłe zwolnienia, ale nie jest pewne.
Czy jakieś gry zostały anulowane?
Póki co, Xbox zapewnił, że żadne z aktualnie ogłoszonych gier nie zostały anulowane. Ale trudno powiedzieć, jak to się zmieni, gdy zaczną się dalsze cięcia.
Jakie są konsekwencje dla studia Obsidian?
Studio Obsidian straci około 25% swojego personelu, co stanowi około 60-70 osób. Prace nad Grounded 2 i DLC do The Outer Worlds 2 mają być kontynuowane, ale przyszłość innych projektów jest niejasna.